Autor |
RE: Polana |
mremka
Użytkownik
Postów: 3037
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:29 |
|
|
- Zajebisty plan, panno niewidzialna. Tak samo jak wzięcie pod ramię kolesia, który bierze się niewiadomo skąd, który może w każdej chwili wbić Ci w burzuch maczetę. Ludzie, myślcie! - zawołała, nie wiedząc czy Adrianna ją słyszy, gdyż zniknęła w zaroślach. - Co z nim robimy? - zapytała reszty grupy.
|
|
Autor |
RE: Polana |
Flaku
Użytkownik
Postać: Żyd
Postów: 7259
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:31 |
|
|
- Pff jaka słaba moc - uśmiechnął się i poruszał seksownie brwiami w stronę dziewczyn. Oczywiście tak naprawdę mężczyzna zaimponował mu swoimi zdolnościami, ale przecież nie mógł tego otwarcie przyznać. Usiadł więc sobie na ziemi, bo ostatnio zbyt długo stał, czekając na dalsze wyjaśnienia. - Zjedzmy go - odparł z powagą na twarzy na pytanie Cissy.
|
|
Autor |
RE: Polana |
Lion
Użytkownik
Postać: shimano
Postów: 12672
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:35 |
|
|
- Żal Davida - odparła z widoczną pogardą Emma. Jego filozoficzne teksty były chyba za mądre jak dla niej.
|
|
Autor |
RE: Polana |
mremka
Użytkownik
Postów: 3037
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:37 |
|
|
- Och David, co Ty w sobie masz że tak na mnie działasz. Mrrr! - odpowiedziała mężczyżnie, przygryzając wargę. Nadal miała go za sztywniaka, ale lepszy znajomy sztywniak niż nieznajomy w białym kitlu, prawdopodobnie podstawiony przez Haydena. Musieli trzymać się razem, chociaż nadal nie było wykluczone że któreś z nich nie zrobi krzywdy reszcie.
- Idziemy do wulkanu, nie wiem jak wy ale ja nie przepuszczę szansy zdobycia szczoteczki do zębów. A kolegę cudotwórcę zabrałabym z nami, ale zwiążemy mu ręce. Może opowie coś ciekawego po drodze.
|
|
Autor |
RE: Polana |
Lion
Użytkownik
Postać: shimano
Postów: 12672
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:40 |
|
|
- A marz line? - spytała Cissy.
|
|
Autor |
RE: Polana |
Gilian
Użytkownik
Postać: Gilian Trevor
Postów: 45
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:43 |
|
|
- W odpowiedzi na wasze pytanie opowiem wam jak sie tu znalazłem. Jednak moja opowieść będzie niepełna, bo chyba straciłem pamięć. - oznajmił, wiedząc ze nikt go nei słucha. - Ostatnie co pamiętam to twarz jakieś kobiety. Krzyczała na mnie. Chyba się kłóciliśmy. Potem ona mnie pchnęła i znalazłem się we wnętrzu pnia, który się palił. Próbowałem stamtąd uciec, ale w kółko musiałem leczyć co nowe poparzenia i nie było łatwo. Gdy w końcu uciekłem z tego płonącego drzewa, potknąłem sie i straciłem świadomośc. Potem obudziłem się na jakieś polance, niedaleko stąd, całkowicie wyzuty z energii. Nie miałem jej nawet tyle by móc się uleczyć. A jak szedłem tu do was, to skręciłem jeszcze kostkę. |
|
Autor |
RE: Polana |
Nina
Postać: Louanne Ambrosio
Postów: 1130
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:44 |
|
|
Te zdarzenia lekko wyprowadziły ją z równowagi. Szła szybkim krokiem nie oglądając się na innych. Pewnie i tak nikt za nią nie poszedł. Była zmęczona i rozdrażniona więc kiedy zobaczyła jakiegoś mężczyznę, którego jeszcze nie widziała, szybko użyła swojej mocy bo miała okazję mu podokuczac i się wyżyc... Podniosła grubego patyka z ziemi a w drugiej rękę włożyła na wszelki wypadek nóż.
Niewidzialna, podeszła do Aarona i uderzyła go w tył głowy. Cios nie był mocny, ale mężczyzna odwrócił się i zwalił ją z nóg i upadła twardo na ziemię tracąc kontrolę nad mocą. Kiedy człowiek rzucił się na nią niespodziewanie w odwecie, machinalnie posłużyła się nożem i... wbiła mu go prosto w szyję. Patrzyła sparaliżowana jak on upada. Co ona właśnie zrobiła?! Zabiła tego człowieka! Oparła się o drzewo nie mogąc złapac oddechu. Przestraszona, rzuciła się biegiem w las. Nie patrzyła gdzie biegnie i to chyba było złe posunięcie... Roztrzęsiona, wpadła znów na grupę. Nie miała już nic do stracenia więc usiadła pod najbliższym drzewem i zaniosła się spazmantycznym płaczem. Nie chciała... Ona nie chciała tego zrobic. Nigdy!
Decyzją uczestników na tej radzie jest, że odpada Muminka
|
|
Autor |
RE: Polana |
Arctic
Użytkownik
Postów: 5455
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:53 |
|
|
Gdy tylko Adrianna wparowała z powrotem na naszą polanę, wmurowało mnie. Dziewczyna była roztrzęsiona, wręcz przerażona. Wątpię, by rozmowa z Cissy aż tak na nią zadziałała. Coś musiało się wydarzyć, skoro wróciła tak szybko... może coś ją napadło? Nie zwracając uwagi na resztę, podszedłem do Adrianny i ukucnąłem obok. - Coś się stało? Wyglądasz na roztrzęsioną... Czemu tak szybko wróciłaś? - spytałem z udawaną troską w głosie.
Fear of a name increases fear of a thing itself. |
|
Autor |
RE: Polana |
Lion
Użytkownik
Postać: shimano
Postów: 12672
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:53 |
|
|
- Interesująca historia panie... Jak się pan w ogóle nazywa? - spytała, gdyż nie przypominała sobie, aby się przedstawiał. W sumie dla Emmy był dość wiarygodny i niegroźny.
|
|
Autor |
RE: Polana |
Flaku
Użytkownik
Postać: Żyd
Postów: 7259
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:54 |
|
|
David wysłuchał z uwagą niesamowitej historii mężczyzny o płonącym drzewie i wtedy właśnie pojawiła się znowu Adrianna. - Szybko obleciałaś. Rozumiem, że na wulkanie nudy? - rzekł do niej w ogóle nie zauważając, że dziewczyna płacze. Uznał, że po prostu odwidziała jej się samotna podróż po dżungli, dlatego też wróciła.
|
|
Autor |
RE: Polana |
mremka
Użytkownik
Postów: 3037
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 20:55 |
|
|
- Mam siostro, całej nie spaliłaś. - odpowiedziała Emmie, jednym uchem słuchając opowieści Giliana. Nie była pewna, czy potrafiłby zmyślać aż do tego stopnia, co znaczyłoby że faktycznie spotkał się z ludzmi z drugiej grupy. - Jak wyglądała ta kobieta? - zmarszczyła czoło, słysząc że Trevor o kimś wspomina w swojej historii. W tej chwili na polanie pojawiła się Adrianna, zakrwawiona po łokcie, zapłakana i roztrzęsiona.
- Ja pierdolę, co Ty zrobiłaś? - zapytała z rosnącym przerażeniem.
Edytowane przez mremka dnia 27-05-2012 20:57 |
|
Autor |
RE: Polana |
Flaku
Użytkownik
Postać: Żyd
Postów: 7259
|
Dodane dnia 27-05-2012 21:00 |
|
|
David nigdy nie był zbytnio spostrzegawczy, dlatego też dopiero po chwili zorientował się, że z Adrianną jest coś nie tak. Na usta cisnęło już mu się pytanie o to jak duży był dzik, którego upolowała, ale ostatecznie powstrzymał się. Dziewczyna była bardzo przerażona i nie wyglądało to zbytnio optymistycznie. - Eee... Chyba nikogo nie zabiłaś? - zapytał o pierwszą rzecz, która przyszła mu na myśl.
Edytowane przez Flaku dnia 27-05-2012 21:01 |
|
Autor |
RE: Polana |
Gilian
Użytkownik
Postać: Gilian Trevor
Postów: 45
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 21:02 |
|
|
- Wysoka nawet... Blondyna... Miała może z 19 czy 20 lat... - odparł. - Coś mi się wydaje, że umiała się teleportować, ale pewny nie jestem... A nazywam sie Gilian Trevor. |
|
Autor |
RE: Polana |
mremka
Użytkownik
Postów: 3037
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 21:05 |
|
|
Prawdopodobieństwo że mężczyzna spotkał kobietę, z którą rozmawiała przy ognisku było niewielkie, ale Cissy postanowiła sprawdzić, czy to nie z nią rozmawiał przed tym, jak w dziwny sposób stracił pamięć.
- Potrafiłbyś ją rozpoznać? - zapytała, po czym skoncentrowała się na zamianie wyglądu. Niezbyt dokładnie ją pamiętała, dlatego przemiana nie była zbyt udana: była zbyt wysoka, włosy miała za jasne, nie pamiętała również głosu kobiety dlatego pozostała przy swoim. Cały czas jednak była podobna do Leanne, więc jeżeli to o niej mówił Trevor, powinien ją rozpoznać. - Tak wyglądała?
Edytowane przez mremka dnia 27-05-2012 21:09 |
|
Autor |
RE: Polana |
Gilian
Użytkownik
Postać: Gilian Trevor
Postów: 45
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 21:17 |
|
|
Gilian odskoczył od Cissy zasłaniając się rękoma.
- Odejdź ode mnie szatnie. - krzyknął, ale po chwili opanował się zdając sobie sprawę że to nie jest ta dziewczyna, która wepchnęła go w ogień.
- Sorry. Myślałem że to tamta kobieta. W każdym razie tak właśnie wygladala. |
|
Autor |
RE: Polana |
Nina
Postać: Louanne Ambrosio
Postów: 1130
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 21:20 |
|
|
- Ja nie chciałam.. Naprawdę... Nigdy nie chciałam... To przez te Igrzyska - płakała ciągle nie zdając sobie sprawy, że jest cała we krwi mężczyzny. Była po prostu załamana. Bała się siebie i tego co przez przypadek i w samoobronie zrobiła Aaronowi. - Stało się.. wszystko się stało. - odpowiedziała Garrettowi. Nie była w stanie wyczuc, że troska w jego głosie była nieszczera. Pewnie chciała od niej tylko wyciągnąc informacje..
|
|
Autor |
RE: Polana |
mremka
Użytkownik
Postów: 3037
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 21:23 |
|
|
Cissy wytrzeszczyła oczy na Giliana, zupełnie zapominając o tym że jeszcze kilkanaście minut wcześniej nie ufała mężczyźnie i planowała zrobić mu krzywdę. Teraz, kiedy zobaczyła jego reakcję na widok Leanne, nagle stał się w jej oczach wyjątkowo wiarygodny.
- Ona skrzywdziła również i mnie! - zawołała w końcu, po raz któryś powołując się na niegroźną ranę na szyi, która zdążyła się już właściwie zabliźnić. - Spotkałam ją przy ognisku, powiedziała że nic mi nie zrobi a następnego dnia obudziłam się zakrwawiona, próbowałam....- nie dokończyła jednak, bo usłyszała odpowiedz Adrianny, spojrzała na nią przerażona.
- Zabiłaś kogoś? - bardziej stwierdziła fakt niż zapytała. Nie powinno to być nic dziwnego, biorąc pod uwagę miejsce w którym się znajdowali. Cissy jednak patrzyła na zakrwawione ręce brunetki, po raz drugi - od momentu kiedy obudziła się z ugryzieniem na szyi - czuła paraliżujący strach.
Edytowane przez mremka dnia 27-05-2012 21:27 |
|
Autor |
RE: Polana |
Arctic
Użytkownik
Postów: 5455
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 21:24 |
|
|
- Spokojnie. Mogę Ci pomóc, ale najpierw powiedz mi, co się stało. - powiedziałem i przytuliłem dziewczynę. Pogłaskałem ją lekko po głowie i objąłem ramieniem, by choć trochę ją uspokoić. - Możesz mi powiedzieć wszystko... - szepnąłem jej do ucha.
Fear of a name increases fear of a thing itself. |
|
Autor |
RE: Polana |
Lion
Użytkownik
Postać: shimano
Postów: 12672
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 21:26 |
|
|
Emma z taką buzią obserwowała Adriannę. Czyżby była morderycznią? Nie do wiary!
|
|
Autor |
RE: Polana |
Nina
Postać: Louanne Ambrosio
Postów: 1130
Mistrz Przetrwania
|
Dodane dnia 27-05-2012 21:38 |
|
|
Nie wiedziała czemu Garrett tak się przejął. Jako jedyny do niej podszedł i powiedział coś, co chociaż w niewielkim stopniu ją uciszyło. Szum w głowie powoli zanikał i coraz bardziej orientowała się co się dzieje wokół.
- Tam... tam był mężczyzna. Nigdy go nie widziałam... Tylko próbowałam się bronic. Ja nie chciałam. Naprawdę! To był wypadek... - wyszeptała do ucha mężczyźnie. Nie była wstanie powiedziec tego głośno. I nie zastanawiała się też jakie zamiary miał Reynolds. Oby nie chodziło tylko o wyciągnięcie z niej tego... - Zabiłam go... na prawdę nie chciałam... i co teraz będzie? Zabijecie mnie?- powiedziała jeszcze ciszej i zamknęła oczy, lekko wtulając się w koszulę Garretta.
|
|